rozwód z orzeczeniem o winie męża

Linki
 
Tanie Smocze Monety

Temat: Podział majątku
Witam.Mam takie pytanie.Jestem po rozwodzie ponad rok-rozwód bez orzeczenia o winie.Mamy z byłym mężem dom,który kupiliśmy w trakcie trwania małżeństwa.Teraz mąż wręcz się domaga,żebym spisała się ze swojejczęści.Wyprowadziłam się z tamtąd ale z tego co wiem/słyszałam,to połowa mi się należy.Były mąż kazał mi się z tamtąd wyprowadzić i powiedział,że nic nie dostanę.Gdzie mam się zgłoosić,żeby cokolwiek "dostać"?
Źródło: forum-prawne.pl/viewtopic.php?t=24



Temat: alimenta na zone
Możesz się ubiegać o alimenty ale tu uwaga - jeżeli nie będzie orzeczonej winy męża alimenty możesz mieć orzeczone tylko gdy będziesz w niedostatku (czyli bez środków utrzymania). Wówczas także masz możliwość starać się o alimenty tylko w czasie do 5 lat od czasu orzeczenia rozwodu. Jeżeli jednak orzeczonoby winę męża za rozwód, to wówczas możesz żądać alimentów także w sytuacji gdyby rozwód pociągnął dla Ciebie obniżenie standardu życia. W tym przypadku nie ma także ograniczeń czasowych co do orzekania alimentów.
Źródło: forum.serwisprawa.com/viewtopic.php?t=112


Temat: Afgaraq III - wrażenia po

I znów zdrada! Zażądam rozwodu z orzeczeniem o winie. Na awatarku widzę, że zdradziłaś mnie nawet ze smokiem Telesforem.

Taaaaak??? A co to za "żądania"??? Ja jestem wychowana w innej kulturze i proszę mi tu nie "żądać". Chcesz rozwodu? Proszę uprzejmie. Uprzedzam tylko, że nie będzie to rozwód z orzeczeniem o winie (albo będzie, tylko o winie męża ), wyjadę z połową Twoich żon, wielbłądów, ropy, diamentów i kont - nomen omen - szwajcarskich. Więc?


A poza tym... czuję się urażona posądzaniem mnie (chlip, chlip ) o zdradę...



Źródło: warrior.pl/forum/viewtopic.php?t=8576


Temat: Rozterki żony alkoholika
Migotko. Wspolczuje odchorowanych spraw i...probuje sie przygotowac. Ale mysle sobie ze sie nie da tak do konca-tak samo jak nie mozna sie przygotowac na smierc kogos bliskiego, nawet jak wiemy ze nastapi-ze wzgledu np na chorobe-za pare dni. I tak bardzo cierpimy...Drzemie we mnie gdzies nadzieja, ze nie bedziemy sie z mezem upadlac przed sadem. I pewnie sie myle... Chcialabym aby ten rozwod przebiegl w miare kulturalnie i spokojnie. Tylko czy to w ogole mozliwe... Przeraza mnie to ze znow tak silne emocje beda mna targac-okropnie to sie na mnie odbijalo jak maz mi takie fundowal. I na moich dzieciach tez... A niestety ostatni przekonalam sie ze stac go na chamstwo przez duze CH. Tylko ludze sie ze jednak na sprawach bedzie musial byc trzezwy-wtedy jest zupelnie innym czlowiekiem.
Tez wlasnie teraz chce skupic sie na tym zeby przejsc ten rozwod jakos i zeby za bardzo dzieci nie ucierpialy. Ale nie wykluczam, ze bede probowala sobie ulozyc zycie. Potem. Tylko przeraza mnie wlasnie fakt, ze moze my zony alko juz tak mamy ze przyciagamy takich typow... :) Oby naprade terapia pomogla sie z tego zakletego kregu wyzwolic. Migotko-napisz jak mozesz cos wiecej o Waszym rozwodzie-tzn np. czy z orzeczenie winy?, jakie masz szanse na pomyslne dla Ciebie zakonczenie sprawy, ile to jeszcze potrwa Twoim zdaniem, czy dzielicie majatek i takie tam... Chce miec obraz jak to moze wygladac. Ale jesli nie masz ochoty-nie ma sprawy. Zrozumiem. Serdecznie pozdrawiam i pociesz sie ze to juz raczej ostatnie lzy, ktore wyciska z Ciebie Twoj maz...
Źródło: skir11.nethit.pl/viewtopic.php?t=503


Temat: Rozterki żony alkoholika
Joasiu! Szukam i szukam-pare stron do tylu i nie widze Cie wczeniej... Chcialam poczytac Twoja historie-bo jakos nie kojarze... Czy ja dobrze zrozumialam? Mialas dzis sprawe rozwodowa. Pierwsza? Dostalas rozwod? Z orzeczeniem o winie? Jestem w totalnym szoku jesli tak! Ja czekam juz 2 mce na wyznaczenie terminu pierwszej sprawy. I tak jak Ty-z orzekaniem o winie. I tak jak Ty-chodze na terapie dla wspoluzal. Ale jestem nastawiona, ze sprawa bedzie ciagnela sie...dlugo. Z mezem nie mieszkam juz jakis czas i wymeldowalam go administracyjnie-jak Ci doradzila sedzina. Co za fantastyczna sedzina Ci sie trafila???? To chyba jakis maly cud. Pozdrawiam
Źródło: skir11.nethit.pl/viewtopic.php?t=503


Temat: Rozwód
Ok nie ma problemu.Napisze w podpunktach,bo tak będzie czytelniej
Dokumenty jakie składamy w sadzie;
-Petition do sadu County Court wydział rodzinny(Famili Division)
-3 egzemplarze wniosek D8
-form. D8a (dotyczy dzieci)
-form.EX160 (jezeli nie masz środków na pokrycie kosztów)
-Akt ślubu i akty ur.dzieci(przetłumaczone)
Jezeli chodzi o rozwód za orzeczeniem winy i tak jak w moim przypadku chodzi o zdradę.
Trzeba złożyć tez kopie wniosku dla tej panny co tak bardzo była zainteresowana waszym męzem.
Potrzebne sa dowody,bilingi może jakiś świadek nie wiem cokolwiek.
Z tego co mi wiadomo to w kazdym miescie można uzyskac darmowa pomoc radcy prawnego.Jezeli macie taką możliwość to warto skorzystać.
A co do alimentów podaje nr tel.08456090072 w razie trudności językowych mają tłumacza.
Jeżeli wasz ex ma lewe ręce tak jak mój,lub pracuje na czarno to zapomnijcie o alimentach.Chyba ze jest w Polsce to tam go można udupić.
Źródło: dzieciak.co.uk/forum/viewtopic.php?t=1000


Temat: separacja pilne
" />Muśicie razem z mężem złożyć pozew do sądu o orzeczenie separacji bez orzekania o winie.
W miarę bezboleśnie się nie da , sąd zawsze patrzy na dobro wspólnych małoletnich dzieci. Ale jeśli razem decydujecie się na separację to proszę powołać się na niezgodność charakterów bo trzeba będzie podać powód rozpadu małżeństwa. Jeśli chodzi o koszta to wpis za separację kosztuje 500 złotych.
Więc proszę wybrać się do adwokata najlepiej wspólnie z mężem i zwrócić się do niego o napisanie pozwu bez orzekania o winie.-wtedy jest szybciej bo sąd nie będzie wtedy ustalał kto ponosi winę rozpadu małżeństwa. Jeśli chodzi o separację -Jest to zupełny rozkład pożycia małżeńskiego,który nie musi być trwały.Zniesienie separacji kosztuje 1000 zł.
Gdy sąd orzeknie separację to dalej będziecie w związku małżenskim, czyli nie będziecie mogli ponownie wstąpić w związek małżeński z innymi osobami.Tylko rozwód daje wam takie prawo . Przy rozwodzie mogłaby pani powrócić do swojego panieńskiego nazwiska, przy separacji zostaje pani przy nazwisku męża .
Źródło: gazetaprawna.pl/forum/viewtopic.php?t=35462


Temat: alimenty od osoby za granica
" />moj ex mąz wyjechał za granice, reprezentuje go adwokat w sprawach alimentacyjnych,ktory nie złozył prłnomocnictwa w wyznaczonym terminie (przez sad) 7 dni ale powiedzial ze to noromala sprawa , pozatym mam rozwod z orzeczeniem winy ex meza czy oprocz alimentow moge starac sie o alimenty na siebie.Narazie wysyla mi niepelne alimenty ,nie wiem dlaczego chociaz wiem ze pracujac w irlandii zarabia sopro kasy.nie wiem czy adwokat dziala zgodnie z prawem skoro nie zozyl w sadzie w terminie dokumentow i czy moge starac sie o podwyższenie alimentow na dzieci i alimenty na siebie (na dzieci mam na 2 dzieci po 150zł. i na jedno 100zł. poza tym jak powinno wygladac pełnomocnictwo ex meza dla adwokata czy nie powinno byc zrobione ptrzez notariusz? Prosze o porade .
Źródło: gazetaprawna.pl/forum/viewtopic.php?t=36892


Temat: Alimenty na byla zone mojego meza
Nie czytalem wszystkiego co napisalisci,ale jezeli rozwod byl "Z WINY" twojego meza ,to byla zona moze go podac o alimenty i facet bedzie jej placic az do 5 lat ,lecz nie dluzej. Jezeli rozwod byl bez orzeczenia winny to; facet jej nic nie bedzie placil,jezeli rozwod byl z jej winy to facet moze ja podac o alimenty.
Źródło: ogniowy.nethit.pl/viewtopic.php?t=184


Temat: Jak pozbierac sie po odejściu męża...
" />Witajcie
mam bardzo duzy problem i nie radze sobie z nim... mąż odszedl ode mnie 9 miesiecy temu wiec juz spory kawalek czasu..
odszedł gdy bylam w 7 miesiacu ciazy twierdzac ze sie wypalił, ze mnie nie kocha itd...okazało sie ze jest ta trzecia osoba...
przezyłam to starsznie...blaganie, proszenie by dal nam szanse...nic nie pomogło..
bylismy bardzo krótko małzenstwem bo zaledwie 1,5 roku...i chyba niezbyt dobrym..duza roznica charakterow..on imprezowicz ja spokojna...
3 mies po slubie powiedzial ze nie wie co do mnie czuje i potem powtorzył to kilkaktotnie..
staralam sie jak mogłam ale chyba kiepsko..byłam zaborcza...chcialam go tylko dla siebie..a on chcial nieograniczonej wolnosci...
czuje sie winna rozpadu naszego małzenstwa ale naprawde nie milam swiadomosci ze robie źle, starałam sie ale dzis wiem, ze nie tedy droga..
fakt jest taki, ze nic juz nie moge zrobic by uratowac nasze malzenstwo..
nie wiem czy nadal ejst z ta kobieta ale podejrzewam ze tak..
byl moment kiedy mowil ze sie rozeszli i nagle jakies dziwne propozycje zamieszkania razem tylko we 3 z naszym synkiem...nastepnego dnia sie z tego wycofał i mowil ze byl wtedy pijany...
synkiem interesuje sie sporadycznie, spacery...nie che przychodzic do mojego domu bo twierdzi ze oczernilam go przed rodzina tzn przed moja babcia...
zlozylam pozew o rozwod z orzeczeniem o jego winie...
no i jest problem...nie potrafie przestac miec nnadziei ze on wroci..
kocham go nie potrafie przestac o nim myslec...on nie daje zadnych nadziei, mowi ze ma pozytywne uczucia ale nie kocha mnie..
nie potarfie sie pozbierac..wiem, ze czas robi swoje ale sama nie wiem co dalej..
Źródło: psychologia.apl.pl/forum/viewtopic.php?t=10596


Temat: Dzis zostalem rozwodnikiem
" />W sumie to nie problem ,a chcialem podzielic sie odczuciami i paroma refleksjami.
Rozpad nastapil w zeszlym roku, po moich nieudanych probach ratowania malzenstwa, zona ostatecznie wybrala droge kochanki wielu mezczyzn.
Utrzymywanie sporadycznych kontktow w przeciagu ostatniego roku, Jej domaganie sie pieniedzy, brak szacunku itd itd
Wydobrzalem, w styczniu rozmawialismy bez klotni, bez krzykow, bylem opanowany,ale wiedzialem tez ,ze chce rozwodu z jej wylacznej winy.

Dzis rano byle opanowany, wiedzialem,ze zlozyla orzeczenie o winie, wystarczylo,ze je poprze i juz, rozwod.
Opanowanie, pamiec o zlych chwilach..ale gdy nadeszla ta chwila na sali sądowej, gdy sędzina wypytuje i szczegóły, trzeba powiedziec NIE nie kocham, NIE nie chce z nia/nim byc. Gdy uslyszalem,ze bylem dobrym mężem i nie ma mi nic do zarzucenia.. zaplakalem.. cieplymi lzami, bo bylo mi żal i szkoda tego co kiedys bylo najważniejsze dla mnie, że TA osoba ,ktorą tak kochalem jakgdyby znika.. to nie do opisania uczucie...TEN moment jest pewnego rodzaju przelomem, bo waży na calym przyszlym życiu.
Zostalem rozwodnikiem. Nie życzę nikomu przejść, nie życzę nikomu rozwodu. Bylo krotko i w najlepszej, najczystszej wersji jaka tylko mogla nastapic, ale mimo wszystko........................................................

Pozdrawiam
Źródło: psychologia.apl.pl/forum/viewtopic.php?t=2648


Temat: prosze o pomoc...!!!
" />pisze do was z pytaniem.mianowice-moj znajomy ma problem i jest zalamany..chcialabym mu pomoc lecz niewiem jak.zaczne moze od poczatku.....otoz znajomy chce sie rozwiesc z zona.dzis byla sprawa rozwodowa lecz zona na rozwod sie nie zgodzila.on nigdy nie zostawilby zony lecz ona caly czas go zdradzala,kradla pieniadze,uciekala z domu-zostawiajac dzieci.po 4 latach usilowania ratowania tego zwiazku-zajomy postanowil to wszystko zakonczyc gdyz zona nadal robila swoje.w lipcu tego roku wyjechala za granice zostawiajac znajomego z trojka dzieci i swoimi ogromnymi dlugami.wrocila gdy dowiedziala sie o sprawie rozwodowej...na ktora sie zjawila mowiac ze meza kocha i rozwodu mu nie da.ze wyjechala dla dzieci i t dla nich teraz wrocila.bdac za granica nie wysylala ani grosza na utrzymanie.znajomy placi wszystko,lacznie z jej dlugami.po dzisiejszej sprawie...ma byc nastepna z orzeczeniem o winie-i moje pytanie jest takie czy gdy zostanie orzeczona jej wina-znajomy dostanie rozwod bez jej zgody??prosze o szybk odpowiedz:( z gory dziekuje.
Źródło: psychologia.apl.pl/forum/viewtopic.php?t=2773


Temat: Rozwód z orzeczeniem o winie
Witam mam problem, czeka mnie rozwód z mężem. Jestesmy 7 lat po ślubie i nie mieszkamy ani nie żyjemy ze sobą od 3 lat. Zdecydowaliśmy sie dopiero teraz na rozwód. Ja mieszkam z kobietą od 2 lat a on ma również kobiete.Mamy wspólnie wziety kredyt na mieszkanie i nie mozemy sie dogadac czy on ma mnie splacic czy ja jego bo kazdy chce mieszkanie.
Pytanie czy jeżeli on złozy pozew o rozwód z orzeczeniem o winie ,jak bedzie wygladala kwestia mieszkania jezeli zostanie orzeczona moja wina?
Z góry dziękuje za odpowiedz
Źródło: kobiety-kobietom.com/forum/viewtopic.php?t=10215


Temat: Potrzebuję rady/podzial majatku
Jestem dwa lata po rozwodzie(rozwód z orzeczeniem mojej winy-powód związek i zamieszkanie z kobietą) Do tej pory nie zrobiłam jeszcze z eksmałżonkiem podziału majątku i nie bardzo wiem jak mam się do tego zabrać:( W związku z tym mam pytanie czy ktoś może mi doradzić jak się to ma do mieszkania kwaterunkowego,którego jesteśmy najemcami na tych samych prawach ,lecz z którego najprawdopodobniej będe wymeldowana na wniosek eks w trybie administracyjnym dnia 31 .10 .08 Drugi problem to działka budowlana w nadmorskiej miejscowości , którą rodzice byłego męża przepisali na nas oboje w trakcie trwania małzeństwa.Liczę ze tu na forum są osoby ,które mają podobne doświadczenie i mogą mi coś podpowiedzieć!
Źródło: kobiety-kobietom.com/forum/viewtopic.php?t=7501


Temat: Rozwód z orzeczeniem o mojej niewątpliwej winie-co z dziećmi
Doradzić jedynie mogę.

Jeśli pozew rozwodowy nie jest jeszcze złozony - nie składaj go póki co (rozumiem, iz pragniesz by dzieci po rozwodzie wbyły z Tobą).

Zamieszkaj wraz z rodziną i do czasu aż pozwu nie złozysz (uznasz, iz jest na to czas najwyższy) i sprawa rozwodowa się nie zakończy mieszkaj wspólnie z rodziną.

Zrezygnuj na cały ten czas z rozpatrywania (działań do tego prowadzących) z kim i jak będziesz zyła później oraz nie dawaj powodów (kontakty z kimkolwiek, które można było by wykorzystać jako dowód Twojej zdrady meża) do orzeczenia rozwodu z Twojej winy.

Zadbaj maksymalnie o dzieci - o opiekę nad nimi osobistą i nie pozwól by były do czasu zakończenia rozwodu pod opieką dziadków (będzie to argument, iz Ty nie zajmowałaś się - nie byłaś w stanie - nimi odpowiednio, a mąż zapewnia im opieke przy współpracy ze swymi rodzicami, dziadkami dzieci).
Źródło: kobiety-kobietom.com/forum/viewtopic.php?t=5496


Temat: majątek
Proszę o darmową poradę prawną. Mam problem dotyczący wspólnego majątku małżeńskiego.
Wraz z mężem jesteśmy właścicielami własnościowego mieszkania . W czasie małżeństwa została dopłacona spora kwota do książeczki mieszkaniowej , mojej( uzupełnienie wkładu). W tym mieszkaniu mieszkamy od 1974 r. W roku 2000 otrzymaliśmy na to mieszkanie tytuł prawny - własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu . W 2006 roku zawarliśmy w formie aktu notarialnego rozdzielczość majątkową, w wyniku której każdy z małżonków miał zachować zarówno majątek nabyty przed zawarciem umowy jak i majątek nabyty później. W 2009 roku sąd rozwiązał nasze małżeństwo poprzez orzeczenie rozwodu, bez orzekania o winie.
W skład majątku mojego i męża wchodzi własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu, o wartości wolnorynkowej 250 tys zł . Mieszkanie o pow. 48,8 m2 , w tym pow. mieszkalna 29,6m2. Mieszkanie jest obciążone kredytem mieszkaniowym( dot. jego wykupu na prawach własnej z nich wybudował dom. Mąż jest też współwłaścicielem dużej prosperującej dobrze firmy o wysokich dochodach, które ukrywa . Posiada 2 auta zarejestrowane prawdopodobnie na firmę, w której zatrudnia naszego syna. Przed naszym rozwodem zaproponował mi abym wyprowadziła się do domu mojego ojca, którego jestem właścicielką od 2007r. Dom ten wymaga sporych kosztów dot. remontu.Ojciec mój, który mieszka tam nie życzy sobie abym zamieszkała z nim.W wniosku o podział majątku mąż żąda przyznanie mu wyłącznej własności własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego z obowiązkiem spłaty na rzecz mojej osoby kwoty 125.000 zł w miesięcznych ratach po 2.000 zł każda i poniesienie kosztem mojej osoby kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa adwokackiego kwoty ok, 1000zł. Mąż pisze ,że prosi Sąd o rozłożenie spłaty mojej osoby na raty ze względu na trudną sytuacje mieszkaniową, co nie jest prawdą.
Od kilku lat pracuję w prywatnej firmie jako kierowca , a pobory moją są najniższe w stawce zaszeregowania o. 1200 zł.
Czy w takiej sytuacji , kiedy opłacam mieszkanie , kredyt, i pozostałe opłaty miesięczne dot. moje utrzymania ,mąż ma prawo przeprowadzić eksmisję do domu mojego ojca? i obciążyć mnie kosztami. Nie wieżę w dobre intencje mojego męża dot. spłaty w ratach. Po paru latach i wymianie na euro dostanę marny grosz .Czy mogę i mam prawo ubiegać się o kupno dla mnie mieszkania na takim samym poziomie jak mieszkam obecnie ( metraż 30 m2)? Czy przysługuje mi prawnik z urzędu? Boję się, że w labiryncie przepisów prawnych nie obronię się sama na sprawie, tym bardziej, że mąż ma swoje go prawnika jako pełnomocnika. Proszę o szybka odpowiedź, pilne. Pozdrawiam.

JM
Źródło: forum-prawne.pl/viewtopic.php?t=430


Temat: proszę o pomoc
Witam wszystkich serdecznie i proszę o poradę .Jestem w trakcie podziału majątku w 1985 brałam ślub,a w 2003dostałam rozwód z orzeczeniem o winie męża.Zaraz po ślubie zaczeła się gehenna,urodziłam 2 dzieci.w tym czasie mąż znęcał się nad rodziną bardzo dużo pił,.W 1995r zostało zakupione mieszkanie własnościowe za pieniądze praktycznie mojej mamy.wzieła pożyczkę w banku,miała trochę pieniędzy w dolarach była wczesniej w ameryce na co ma dowód zgłoszenie dewizowe przewozu waluty obcej,pożyczała od rodziny to było ponad3/4 wartości mieszkania.reszta to były pieniądze niby nasze część to książeczka mieszkaniowa którą założyła moja mama na mnie i pare groszy z oszczędności.mieszkanie miało być tylko na mnie pod takim warunkiem dostałam te pieniądze.Umowa przedwstępna,zlecenie robót budowlanych,wszystko było na mnie jedynie podpisanie drugiej umowy już było z mężem nie dotrzymałam słowa danego mamie i zapisałam go do mieszkania jako również właściciela.Wpłaty jakie dokonywałam na zakup mieszkania to było parę rachunków jest tylko moje nazwisko i imię.Posiadam sporo na siebie rachunków na remont w mieszkaniu.Mam z 8 obdukcji z pobić.W 2002dostał wyrok w zawieszeniu na 1rok i 3mies;art207&1kk w zw.art.157&2kk i art.11&2kk.Zaznaczę że ex nie pracował prawie wcale za tyle lat miał ze dwa lata pracy .ja pracowałam prawie cały czas.Była to działalność gospodarcza na mnie,taką samą działalność prowadziła moja mama,jezdziłyśmy jednym samochodem.iI właśnie te dwa lata które mąż pracował to była taka praca i to wszystko.W domu były awantury non stop,policja na moje wezwania,uciekania z domu.W 2001mąż wyszedł na długą eskapadę i wtedy wymieniłam zamki i go nie wpuściłam więcej.Do śmierci matki mieszkał z nią był tam zameldowany,po śmierci tak zadłużył mieszkanie że dostał eksmisje. Dodam że wynosił z domu różne rzeczy,ma zadłużenia alimentacyjne na ponad 20tys.Obecnie mieszka w ośrodku dla bezdomnych ,dla dobra swojej sprawy.Dostałam pozew w którym domaga sie połowy mieszkania.próbowałam z nim dojść do ugody żeby spłacić mu zadłużenie na mieszkaniu i jeszcze dać mu pare groszy ale się nie dało bo było za mało .Czekam obecnie na rzeczoznawcę do wyceny mieszkania.Mam pytania.1.Czy mam szanse aby go pozbawić tego majatku na który nie pracował,jeśli tak to co mam zrobić.2.Czy mogę powołać jeszcze raz mamę na świadka ,która już zeznawała.3.Czy mogę żądać zwrotu kosztów utrzymania jego części mieszkania.i kiedy z tym wystąpić..DZIĘKUJĘ ZA POMOC
Źródło: forum.serwisprawa.com/viewtopic.php?t=1012




 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates