robótki ręczne kurki

Linki
 
Tanie Smocze Monety

Temat: Do kur domowych-co robia w domu w wolnym czasie
Ja chodzę do pracy,ale marzę żeby zostać kurką domową...Planuję sobie malutkie
zaciążenie we wrześniu a póżniej będę sobie w domku z dzisiusiem
siedziała.Skończyłam jedne dobre studia,póżniej drugie...Boże i po co tyle
męczarni???Tu w Polsce nauka niewiele znaczy.Jak robić doktorat to za
granicą,bo z tych drobnych,które się tu dostanie człowiek z ledwością wyżyje.
A tak w odniesieniu do wolnego czasu:może jakieś robótki ręczne
(haftowanie,robienie na drutach)?Małe przemeblowanie?Czytanie,pisanie?
Przesadzanie?Gotowanie,zjadanie i znowu gotowanie?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16,7309691,7309691,Do_kur_domowych_co_robia_w_domu_w_wolnym_czasie.html



Temat: Transfuzja krwi albo
Zajawka taka była

...Chcę być Twoją kurką
niedzielnym obiadkiem
kuchennym fartuszkiem
Twoim cackiem z dziurką

Filety z Twojej kobiety
Rosół z domowej kury
a na smutki ręczne robótki

Rosół z siebie robię
i podaję Tobie
wprost do ust
mój niedzielny biust

...Chcę być twoją kurką
niedzielnym obiadkiem
kuchennym fartuszkiem
Twoim cackiem z dziurką


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,44789,102530102,102530102,Transfuzja_krwi_albo.html


Temat: Głupie laleczki i kury domowe
Lubię być kurą domową
do pralki wrzucać problemy wraz z głową
pralka pierze ja nie wierzę w nic
słodko jest nie myśleć o niczym
się zgubić we własnej spódnicy
kochani robię pranie
jestem kura nioska
kura beztroska
zamiast jajek
znoszę co dzień kilka bajek
z głupich myśli się obieram
zrzucam pierze i nie wierzę w nic
rosół z siebie robię
i podaję tobie
wprost do ust
mój niedzielny biust
filety z twojej kobiety
rosół z domowej kury
a na deser chmury
filety z twojej kobiety
rosół z domowej kury
a na smutki... ręczne robótki
ps chcę być twoją kurką
niedzielnym obiadkiem
kuchennym fartuszkiem
twoim cackiem z dziurką

Ładny tekścik? (MP) )

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,11207,84697763,84697763,Glupie_laleczki_i_kury_domowe.html


Temat: Listkiewicz odpowiada Dziurowiczowi - list
Jest dobrze. Panie Listkiewicz, tak trzymać.
Wreszcie mamy uczciwą ligę, nieprzekupnych sędziów i czyste mecze.
Chwała Panu za to.
Idź Pan teraz zbierać podgrzybki i kurki bo po ostatnich deszczach
świetnie obrodziły. Polecam potrawkę z kurek w śmietanie. Do tego
kopytka i mizeria z ogóreczków.
Co do robótek ręcznych, żadnych nowych szabloników na serwetki dla
Pana nie mam ale za to polecam użycie bordowego kordonka ze złotą nitką.
Niech Pan da znać, czy na zjazd zarządu kupić znowu te fantastyczne,
wielkie krzyżówki panoramiczne, co to z Panem Jankiem tak się Panowie
ostatnio rozrywali.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,88,27583884,27583884,Listkiewicz_odpowiada_Dziurowiczowi_list.html


Temat: jestem ZROZPACZONA (BAKTERIE)
zurawinie wpierdzielam juz chyba 3 opakowanie - nic
macmiror w 1 mcu bralam globulki 12 szt. masci lekarz nie dal, tabletek tez
nie...
meza zbadalam na posiew, zlapal cos ode mnie, dostal antybiotyk na miesiac (!)
i ponowny posiew okazal sie, ze jest ok. dopoki mnie nie wyleczymy, odmawiam
seksu bez zabezpieczen - tylko w prezerwatywie lub inne robotki reczne taka
jestem twarda, ale nie chce chlopaka znow zarazic.

co do lekarzy w wwie - wszedzie sa geniusze i konowaly. za tydzien zdam relacje
z wizyty u tego profesora z wwy. ja bedzie fajny, to do wwy nie masz daleko
mowi byc dobry, bo kurka wodna innej opcji juz nie mam...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,191,23530056,23530056,jestem_ZROZPACZONA_BAKTERIE_.html


Temat: Koronki koniakowskie i nie tylko
Koronki koniakowskie i nie tylko
Witam serdecznie!niedawno wróciłam z gór i chcę się z Wami podzielić
wrażeniami dotyczącymi oferowanych do sprzedaży różnego rodzaju robótek
ręcznych.Dodam tylko,że piszę o tym co widziałam w Koniakowie i w Wiśle,a
konkrtenie chodzi mi o estetyke wykonania.Otóż o ile serwetki,bieżniki i
bluzeczki były w mojej ocenie robione prześlicznie i nie chodzi mi tylko o
wzory,bo te zawsze zapierają dech w piersiach,ale właśnie o staranność,o tyle
rzeczy małe,typu aniołki,dzwonki,motylki, gwiazdki czy kurki,były robione
bardzo niedbale,na pierwszy rzut oka było widać,że bardzo szybko,ot tak byle
tylko sprzedać.Nie mówiąc juz o tym ,że nikt nie zawracał sobie głowy jakimś
tam usztywnianiem,no bo po co,skoro ludzie i tak kupią.Efektem tego było
nagminne przewracanie się robótek na straganach,co wyglądało dość
komicznie.Jedyne o czym pamiętano,to o odpowiednio "chorych" cenach,bo jak
inaczej nazwać malutki dzwonek za 11zł,lub top na ramiączkach robionych
łancuszkiem za 170zł.Rozumiem,że własną pracę należy cenić,ale bez
przesady.Na koniec chcę dodać,że robiące te robótki panie na
straganach,bardzo niegrzecznie odnosiły się do każdego,kto chciałby je
zapytać o cokolwiek.No więc jak to jest i dla kogo one to robią,bo ja jakoś
się pogubiłam .Myślałam ,że to one szukają potencjalnych klientów skoro tam
stoją i sprzedają ,a nie na odwrót.Widocznie się mylę.Odniosłam wrażenie,że
powołując się na koronkarską tradycje stoją tam sobie bo tak wypada,a
klientów mają głęboko w ....A niektóre to trzebabyłoby odesłać na to
forum ,żeby pooglądały sobie albumy i przepięknie powykańczane i usztywnione
nawet te najmniejsze robótki.Co o tym myślicie?
Przepraszam,że aż tak się rozpisałam,ale bardzo chciałam Wam o tym napisać.
pozdrawiam.Gabriela
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,15333,47984533,47984533,Koronki_koniakowskie_i_nie_tylko.html


Temat: Znane wszystkim przedszkolne "przeboje"
Znane wszystkim przedszkolne "przeboje"
Jedzie pociag z daleka
Wlazl kotek
Aaa byly sobie kotki dwa
My jestesmy krasnoludki
Wyszly w pole kurki trzy
Iskiereczka (Z popielnika)
Krakowiaczek jeden
Jada,jada misie
Pieski male dwa
Stokrotka i harcerz
Ta Dorotka ,ta maluska
Gdziezs ty bywal czarny baranie?
Miala baba koguta
Trojak(zasiali gorale)
Pogrzebacz(stuku puku o podloge)
Pojedziemy na low
Malowany wozek
Siedzi sobie zajac pod miedza
Lata ptaszek po ulicy
Stary Donald farme mial
Jestem sobie przedszkolaczek
Dostal Jacek elementarz
Nie chce Cie znac
Poszla Ola na spacerek
Byla raz kozka,rogata,biala
Lowiczanka jestem
Mis z laleczka
Tak sie zachmurzylo
Wyszla zabka
Pada,deszczyk pada
Pociag krasnoludkow
Dwa malutkie misie
Biedroneczki sa w kropeczki
Polka Tramblanka(Oj zagrajciez nam poleczke)
Urodziny marchweki
Ogorek
Kundel bury
Luli,lalko luli
Nazywaja mnie poleczka
Gdy zolnierze ida droga
Gawron
Cztery,zielone slonie
My jestesmy male orzeszki laskowe
Grozik(Poszlo dziewcze po ziele)
Malowany wozek
Wylecial ptaszek z Lobzowa
Zielony mostezek
Na nowej gorze jada zolnierze
Hu hu ha nasza zima zla
Zima,zima,zima,pada,pada snieg
Byla babulenka
W murowanej piwnicy
W poniedzialek rano kosil ojciec siano
Tancowala ryba z rakiem

Pozdrawia pozytywnie zakrecona przedszkolanka
***********************************************
Robótkowczki całego świata łączmy sie !
www.killfile.pl/faq/pl.rec.robotki-reczne.html
glinki.com/?l=fwj54g
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,576,29169529,29169529,Znane_wszystkim_przedszkolne_przeboje_.html


Temat: Czy rozumiecie sie z ludzmi
Trzeba pamietac, ze w pewnym momencie przychodzi czas, kiedy znacznie trudniej
zawiazuje sie blizsze znajomosci, nawet w kraju pochodzenia, nawet z
rowniesnikami. Zyciowe doswiadczenia, kleski, ucza ostroznosci, czlowiek nie
jest juz taki otwarty jak w szkole czy na studiach. Za duzo odpowiedzialnosci,z
a duzo obowiazkow.

Czytam tak te wasze wypowiedzi i skojarzylam sobie,ze najblizsze kontakty to ja
mialam wlasnie tutaj z ludzmi, ktorych poznalam podczas kursu jezykowego (
czyli w szkole, gdzie znacznie latwiej rozwijaja sie konstakty towarzyskie).
Wprawdzie byli to gl. Polacy, ale nie tylko.

To bylo w Ottawie, od 6 lat mieszkam w Winnipeg. Mimo prob nawiazania kontaktu
ze srodowiskami polskimi - nie wyszlo. No po prostu nie wyszlo: wlasnie,
zupelnie nie moglam z nimi znalezc wspolnego jezyka! Nudzily mnie rozmowy o
pozyczkach na dom, narzekaniu na Kanade i Kanadyjczykow, marudzenie o
przepisach kuchennych, dzieciach, czy w ktorym sklepie jest najtaniej.

A jak jest z innymi? Nadal po 15 latach dotkliwie odczuwam,ze jez. angielski
jest moim drugiem jezykiem. Nie umiem sie w nim tak dobrze wyrazic jak w jezyku
polskim i choc moi rozmowcy nie podzielaja tego zdania, ja jesem ciagle z
siebie niezadowolona, bo wiem,ze po polsku moglabym duzo lepiej przedstawic
swoje stanowisko.

Kontakty z tzw. tubylcami musialam b. szybko sprowadzic do obowiazujacych tutaj
norm, zaprzestac "wpadania bez zapowiedzenia" bo przekonalam sie, ze jak sie
raz przyzwyczaja, to nie znaja granic! Moj Boze, ilez to razy o 4 nad ranem
mialam ochote juz wyc, a zachwycony tubylec ani myslal o wyjsciu i na zadne
nam, Polakom, oczywiste znaki nie reagowal. Ilez razy przebieralam sie juz w
szlafrok - a gosc ciagle siedzial! Kurka, jesli mi sie to jeszcze kiedys
przytrafi, powiem wrecz, polsku": "Piotrek idziemy spac, bo goscie chca juz
isc do domu" ale jak przypuszczam, wybuchnie na to salwa smiechu i ...nikt sie
nie ruszy.

Mam blizsze kontakty, ale tylko dwie przyjaciolki takie co to wszystko sobie
mozemy powiedziec i zawsze na siebie liczyc. Z jedna w przyszlym roku jade do
Polski, bo ta az piszczy do takiej wyprawy.

Ciekawym doswiadczeniem jest moja grupa wsparcia,w ktorej oprocz mnie sa
wylacznie Kanadyjki. Z glebokim podziwem obserwuje ich pozytywny stosunek do
choroby, gotowosc bycia razem, wspierania, wysluchania,wzajemnej pomocy,
szczerosc wyznan. Tutaj,znowu - intelektualnie niewiele mnie z ta grupa laczy,
wiec jakichs szczegolnych kontaktow z tymi dziewczynami nie mam, bo miec nie
moge. Nie uprawiam robotek recznych, nie cierpie kampingow, kocham historie i
polityke, a z nich zadna takich zainteresowan nie ma. Nie znaja nawet historii
kanadyjskiej! Ale wiem,ze sa i zawsze moge na nie liczyc i to w kazdej
doslownie kazdej sprawie.

Kaska
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16726,23654956,23654956,Czy_rozumiecie_sie_z_ludzmi.html




 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates